Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapeczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapeczka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Tutorial czapeczka księżniczki Leii

U nas nigdy dość czapeczek, bo Zuzia namiętnie je zdejmuje i rzuca gdzies za siebie. Regularnie je gubimy i doszywanie troczków niewiele daje. Dlatego szycie recyklingowe z jakiś dzianin jak najbardziej się sprawdza.
Szyłam czapeczkę z grubszego, mięsistego T-shirtu.
Po skończeniu efekt przypomina mi księżniczkę Leię z Gwiezdnych Wojen:)

Szyjemy czapkę dla księżniczki:) niekoniecznie Lei:
Bierzemy miarę np z innej czapeczki
Dodajemy po bokach z 2cm na szwy i odcięcie pasa na troczki do zaplecenia.
Ja dodałam jeszcze z 2cm na dole, bo obecna czapka była za płytka.
Odcinamy z obu stron po ok 1,5cm

Zszywamy boki, zostawiając czubek czapki nie zszyty.
Wywijamy czapkę, wyciągamy troczki i zszywamy czubek starając się zachować łukowaty kształt czapki.Podwijamy dół czapki i przeszywamy

Troczki zaplatamy, tak by ładnie się układały i przyszywamy końce. Aby zasłonić końcówki możemy naszyć np duże guziki, kokardki, ja naszyłam coś jakby kwiatki (zmarszczony pasek tkaniny, zwinięty w koło).
I gotowe!

Tu natrafiłam na ten tutorial, trochę inaczej tu wykończyli warkoczyki.

mamo ja nie chce pozować!!



Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)



czwartek, 17 maja 2012

Recykling bluzkowy

Jesteśmy tuż przed wyjazdem wakacyjnym, ale jeszcze chciałam coś napisać, żeby nie zapanowała tu głucha cisza. Starzeję się, kiedyś wyjazdy mnie cieszyły, pakowaliśmy się w ostatniej chwili i jazda. A teraz.. Mam 3 listy, co zrobić, co kupić, co spakować.. Cel? Jazda 700km, z dwójką jęczybuł, co by nawdychały się jodu i nie chorowały :) Z okazji pakowania się robiłam porządki w szafie. W szafce z ręcznikami odnalazłam moje ukochane apaszki, schowane tak, żeby na pewno się nie zgubiły:) Kilka kolejnych bluzek poddałam przeróbce na leginsy i tunikę dla Zuzi. Mała wychodzi z wieku kiedy mogłam ją swobodnie ubierać w chłopięce ubranka i coraz więcej u niej jest różowego:) Na legginsy całkiem niezły jest ten prosty wykrój
A taką metamorfozę przeszła moja bluzka, która przeleżała w szafie już jakiś czas. Szkoda żeby taki róż się zmarnował:)
Myślę, że zdjęcia jasno pokazują drogę jaką przebyła bluzka. Nie widać tylko, że rękawków nie zszywałam oddzielnie i nie wdawałam w bluzkę, a rozłożyłam bluzkę (nie zszyłam jeszcze boków) przyszyłam rękawki i na koniec przeszyłam jednym szyciem dół rękawka i bok. Na manekinie wygląda to dość śmiesznie, ale na Zuźce będzie luźna:) Wracam do pakowania. Zaczynam rozumieć ludzi, którzy na wakacje jadą z przyczepką:) A po powrocie zapraszam do sklepiku Kolorowe kredki, gdzie będą kapelusiki na obwód 48 i 52cm
Po powrocie będę mieć jeszcze do rozdania nową burdę dla dzieci. Zapowiedzi jak w TV:)

pozdrawiam wakacyjnie

niedziela, 29 kwietnia 2012

Wiosna to czy już lato?

Myślałam, że nie dawno coś pisałam, a to prawie dwa tygodnie minęły. Ostatnio pokazywałam spodnie na podszewce, a dziś nakrycia głowy na lato. Jeszcze ciepłe, bo szyte wczoraj i dziś dosuszane żelazkiem:)

Kapelusik dla Szymka, z cienkiego lnu. Dawno chciałam mu uszyć, ale mogłam znaleźć, żadnej "męskiej" tkaniny. A tą wczoraj nam sprezentowała prababcia i okazała się w sam raz.

Chusteczka w kropeczki dla Zuzi. Kapelusik też będzie mieć, ale wersję wiązaną.

Zuzia ma sukienkę, którą kiedyś uszyłam i spisałam ją na straty, bo wydawała mi się brzydka. Tym czasem na dziecku wygląda fajnie i co najważniejsze jest przewiewna. Wykrój jest na 12 miesięcy, z jakiegoś bloga. Jeśli komuś potrzeba, to mogę podesłać jak go odnajdę w czeluściach komputera:)

Zdjęcia kiepskie, bo z komórki.

W międzyczasie szyłam Zuzi leginsy z nienoszonych już koszulek. Dziewczyna robi dziury we wszystkim co ma na nogach i nie nadążałam z kupowaniem rajstop.

Próbowałam wejść z nią do ciuchlandu, ale skończyło się na przeglądaniu wieszaków jedną ręką, Zuzia na drugiej, pod nogami zakupy. Tym sposobem kupiłam sobie bluzeczkę w rozmiarze 12-13years:) Żeby tak mnie zamroczyło:)? Ale bluzka ładna, fajne kolory, więc poszła na leginsy 3/4 dla Zuzi. I tak oto się prezentują.

Spodenki są jeszcze bez gumki, pogoda się zmieniła, więc poleciały w kąt do dokończenia. Na pupie nie mogło zabraknąć metki:)

pozdrawiam i życzę udanej majówki:)

wtorek, 8 listopada 2011

Szczęście się do mnie uśmiechnęło


Jedno dziecko ogląda baję, drugie śpi, wrzucam więc posta, bo coś czuję, że później to się nie ogarnę:)
Od wczoraj jestem szczęśliwą laureatką konkursu Łucznika KOLOROWA JESIEŃ i posiadaczką nowej maszyny Łucznika Ola:) wygraną przyniosły mi spodnie Szymka szyte na bal.
Ach, miło dostać takiego motywacyjnego kopa, od razu chce się siadać do maszyny i szyć coś nowego, tym bardziej, że produkuję zabawkę chłopięcą dla mamine.pl, wykrojone spodnie leżą, nie mówiąc o nowych tkaninach.
Wrzucam zaległe zdjęcia kurteczki, która okazała się za mała na Zuzkę.
No i kolejna czapka, zapinana na zatrzask z wyhaftowanymi pieskami. Do czapki może być dołączony polarowy szalik, ale sama nie wiem czy nie brakuje mu czegoś. Taki goły jest.


sobota, 8 października 2011

Na różowo


Nadchodząca jesień w połączeniu z chorobami dzieci nie nastraja do prac szyciowych. Niby mam pomysły na ciepłe pledy na łóżka (całe szczęście póki co jak będę szyć, to tylko jeden dla synka Szymka, córka Zuzka się nie doliczy:), a poza tym w jej łóżeczku i tak jest zatrzęsienie pieluch, śpioszków itp niezbędnych rzeczy.
Czekają wykroje ubrań, ale jakoś się nie zbiera. Mam nadzieję, że dziś się zmobilizuję i uszyję spodnie ocieplane polarkiem. Chyba będą fajne do zabawy na podłodze.

Póki co, moje wczorajsze leniwe szycie. Pokrowiec na laptopa i skoro tak wzięło mnie za róż, czapeczka dla córci. Cienka, ale pod kaptur akurat.





poniedziałek, 26 września 2011

Przyszedł czas na męskie czapki

Ktoś powinien mi płacić za zaklinanie pogody. Co biorę się za szycie czegoś cieplejszego zaraz jest ciepło i słonecznie.
I tak po czapkach ewidentnie damskich, postanowiłam uszyć bardziej męskie. Pierwsza to dżins z czerwonym polarem, zapinana pod brodą, guzik to żółty autobusik. Tak mi się te kolory spodobały, że czapka trafiła do mojej córki. A że synowi też przypadła do gustu i usilnie próbuje sobie ją wbić na głowę, więc kolejne szycie to taka sama czapa dla niego.










Pokazuję zaległy i używany już zestaw przedszkolaka. Kocyk jak najbardziej męski:) Na górze jedzie ciuchcia z wagonikami, na dole stoją rządkiem auta, do tego worek na zapasowe ubrania. Nie ukrywam, że worek inspirowany pięknymi workami Gazyni




czwartek, 1 września 2011

Komplet dziewczęcy do chrztu

Komplet dla dziewczynki 0-3 miesiące. Czapeczka plus buciki i buciki z inną różyczką.






Na szybko kiedy dzieci śpią

Chodzimy wszyscy na zajęcia adaptacyjne do przedszkola. Mówiąc wszyscy mam na myśli siebie, przedszkolaka właściwego, czyli syna i przedprzedszkolaka, czyli córcię. Zuzia wisi mi w nosidle na brzuchu, Szymek wisi u nogi, ręki, gdzie się da.


Plus tego całego adaptowania jest taki, że oboje są padnięci i zaraz idą spać. No i wtedy relaks.
Podczas przedwczorajszego relaksu uszyłam Zuzi nową czapkę. Chodzi jak chłopak w śpiochach po bracie, to chociaż czapkę niech ma babksą :)




sobota, 27 sierpnia 2011

Na początek

Postanowiłam podzielić się moimi pomysłami na szycie dla dzieci i przenieść się do blogowego świata. Szyję głównie dla dzieci, ale także według potrzeb.

Na zachodnich blogach natrafiłam na modę na refashion, czyli przeróbkami ubrań, często dorosłych na wersje dla dzieci:) Przeróbki i odzieżowy recykling wprowadzam w życie przy moich dzieciach, które potrzebują codziennie pełną szafę.