Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2013

Co nowego w Nowym Roku?

Czy można jeszcze powiedzieć, że to będzie post noworoczny?

Niewiele szyciowo się u mnie działo. Spodnie Szymka zaczęte - nieskończone, coś przekombinowałam i nie chce mi się pruć. Chyba czekam, aż same się naprawią:)

Jeszcze w grudniu uszyłam ulepszoną wersję lalki. Kolory miały być takie jak u lalki Zuzi. Miałam sprytny plan, żeby jej podmienić lalki, żeby nie chodziła z taką nie koniecznie udaną.
I co? Uszyłam. Gdy nie patrzyła podmieniłam. Zuzia popatrzyła, popatrzyła i porzuciła ją na rzecz samochodów.
No cóż. Lalka numer jeden wróciła na swoje miejsce i jest lalą ukochaną, do spania, na wycieczki i jest krzyk jeśli rano zostanie w łóżku.
Śmieszne to jest i takie urocze - taka miłość do zabawki.

Nowa lala tak się prezentuje. Dostała piękną spódniczkę. I nawet spódniczkę na zmianę.




Nowa tkanina na chusty.
Wyszły mi tylko dwie :( A taki ładny śnieżynkowy wzór.




Pozdrawiam serdecznie i sama sobie obiecuję poprawę w częstotliwości pisania:)

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Panna Myszka

Od wczoraj jest już z nami Panna Myszka z programu dla maluchów "Pokaż mi pokaż". Program wkradł się w serce Szymka, czego zupełnie nie rozumiem, no ale ok.

Cóż, podobieństwo między myszkami może nie jest powalające:), ale dałam z siebie wszystko.





Wykrój znalazłam na wiewiórkę czy kangura, ale wydawał się idealny na mysz. Cóż.. Nigdy nie przypuszczałam, że będzie to takie trudne, żeby wszystko idealnie do siebie pasowało, szew wypadł tam gdzie powinien, wszystko dochodziło. Ile ja się naprułam.. Siedziałam w nocy i psioczyłam pod nosem, bo znów coś mi nie pasowało.
Tymczasem myszka wcześnie zaczęła prowadzić życie towarzyskie, już na etapie samej głowy. Prowadzi ekstremalny tryb życia i już nie ma ogonka i za nic nie mogłam go znaleźć do zdjęć. A był super, pleciony z cienkiego sznureczka z kokardką. Teraz obawiam się o stateczność jej głowy, bo jest noszona głównie za szyję (w końcu ogonka już nie ma).

pozdrawiam serdecznie

ps. to jest wykrój z którego korzystałam jakby ktoś potrzebował, myszka, kangur ew wiewiórka:)





wtorek, 14 lutego 2012

Filcowa kuchenka krok po kroku


Zrobienie filcowej kuchenki okazało się prostsze niż myślałam. Wykorzystałam do tego pudełko i gruby filc. Wiem, że niektóre dziewczyny tego typu zabawki opierają na kanwie do haftowania.
Pudełko kawałek po kawałku obszywałam filcem, na jednej ściance miałam już naszyte pokrętła i uchwyt do piecyka. Projekt jest szybki do wykonania o ile nie ma się w domu dwóch wielce absorbujących maluchów.
Na warsztat wróciły już filcowe ciasteczka, bo Szymek z uporem maniaka odrywa od nich kawałki filcu imitujące czekoladę :)
Jak to było, że kiedyś umiałam wygospodarować czas na szycie?? Teraz tyle by się chciało uszyć gdyby tylko w tych nikłych wolnych chwilach się chciało chcieć :)
Żegnam się z mocnym postanowieniem szyciowej poprawy:)






środa, 8 lutego 2012

Filcowe przyjęcie

Słonko pięknie świeci, więc widać latające pyłki kurzu, które fascynują Szymka i z lubością mi je pokazuje. No więc odbyły się przed wczesne wiosenne porządki, choć miałam cały czas w głowie przepiękny obrazek z facebooka, który z chęcią zamieszczam


Myłam podłogi i obmyślałam filcowe jedzonko, które bardzo mi się spodobało np u Agaty.
Na razie powstało tylko tyle.











Czeka mnie jeszcze trochę warzyw na kanapkę, jakaś wędlinka by się przydała, siatka na zakupy no i KUCHENKA z GARNKIEM, a cudny wzór zobaczyłam tutaj


Na tym blogu są niesamowite zabawki z filcu, polecam do zajrzenia i zainspirowania się.

Z moich wytworów najbardziej oczywiście podobają się lody i ciasteczka, z których Szymek uparcie próbuje oderwać filcowe kawałki czekolady.

Do zobaczenia :) Już nie mogę się doczekać filcowej kuchenki

niedziela, 27 listopada 2011

nowe szycie, deja vu i czarne bydle

Eh, post miał powstać już wczoraj. Nudny piątkowy Bond zaowocował obfitszym szyciem :)
Szykuję się na pierwszą moją wymiankę z Aeljot Bardzo ciekawa jestem jak Nam to wyjdzie, oby poczta nie zawiodła, bo trafimy na szczyt przedświąteczny.




Dziś przeżyłam znaminne deja vu. ALe od początku. Zaczęło się od cieknącej pralki. W zasadzie z kołnierza przy drzwiczkach lało się. Szybki rzut oka, no i znowu. Znowu to zrobił czarny bydlak.
Czarny bydlak oficjalnie ochrzczony Snajperem w domowym języku Psipsiak, po Szymkowemu Sisiak:)
Ten kot ma różne odchyły, najgorszym jest gryzienie uszczelki od pralki. Oczywiście mając zwierzęta trzeba się liczyć z kosztami, ale ten kot "zmusił" nas do zmiany mieszkania.
Pierwsza uszczelka: Udało nam się wmówić Panu Majstrowi, że to guma sparciała, popękała.. Po raz pierwszy zmierzyliśmy się z problemem dostania się do pralki w naszym mały mieszkanku. Demontaż kabiny prysznicowej, wycięcie szafki z umywalką od ściany, przeciągnięcie tych rzeczy do salonu, gdyż inaczej nie otworzą się drzwi wejsciowe. Oczekiwanie na Majstra.
Uszczelka druga: Pan Majster poddał w wątpliwość czy, to aby guma sparciała. Kawał gumy plus robocizna i łazienka w salonie 200zł
Uszczelka trzecia: 2 stycznia. niemożliwe staje się możliwe Psipsiak zjadl 3 uszczelkę wciagu niecałego roku. wizja przeniesienia łazienki do salnu, oczekiwanie na Pana Majstra. Koniec basta. Wyprowadzamy się.
I jesteśmy teraz TU. Od roku pralka szęśliwie prała aż do wczoraj. Woda się leje z uszczelki. No żesz..

czwartek, 17 listopada 2011

Konkurs na najciekawszą zabawkę dla chłopca - mata konkursowa


Jakiś czas temu pisałam, że biorę udział w konkursie organizowanym przez sklep mamine.pl
Chodziło o najciekawszą zabawkę dla chłopca.
Od razu pomyślałam o macie. U nas podobna się sprawdza. Szymek przyczepia i odczepia rzepowe zabawki, układa jedna na drugiej w piramidkę itp. Ogólnie jest czym dziecko zająć.
Stąd nowa mata dla chłopca. Mata i pokrowiec (moja duma) uszyte są z wełny, zabawki z filcu. Tym razem materiał jest tak dobrany, żeby rzepy mocno się nie przyczepiały, tylko lekko odchodziły.

Spodnie na polarku nam się sprawdzają w taką pogodę. Dziś widziałam odśnieżarkę, czy jak to się mówi fachowo pług. Czyżby miał padać śnieg??!! A ja na letnich oponach:O dobrze, że chociaż płyn do spryskiwaczy sobie wlałam zimowy, a nie była to łatwa operacja:)
Zobaczymy.





sobota, 15 października 2011

Nowy przyjaciel domu

Na początek wrzucam zdjęcia spodni. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobają. Na pewno nie jedne tego typu jeszcze powstaną.

Wczoraj powstała jeszcze maskotka dla niemowlaka. Pomysł na konika ściągnięty z netu, przyznaję się bez bicia. Prototyp trafił na testy do Zuzi i bardzo się spodobał. Fajnie mieści się do buzi, można ciamkać, oglądać tasiemki, naprawdę super. I co najważniejsze, można prać, wirować i nic się nie stanie. Już nie długo zabawki tego typu w sklepie mamine.pl





czwartek, 6 października 2011

Mata niekoniecznie edukacyjna


Rozpoczęliśmy sezon chorobowy i chyba nie prędko go skończymy. Po tygodniu siedzenia w domu mój przedszkolak był taaakii znuuudzonyy, wszystkie zabawki przypomniane wyciągnięte z kątów i wszystkie już nieciekawe.
A więc coś trzeba było wykombinować nowego.
I tak powstała mata samochodowa.
Sama mata jest z wełny, akcesoria w postaci samochodów i pociągu z filcu, podszyte rzepem.
Mata ma dwa troczki do powiszenia.
Pomysłów na podobne maty mam całe mnóstwo i myślę, że może to być fajna zabawka.
Zobaczymy jak wypadną pierwsze testy dziś popołudniu:)Mam nadzieję, że się sprawdzi:)




niedziela, 4 września 2011

kolorowe kredki i garaż na resoraki

Dla sklepu Mamine.pl powstały dwa piórniki na kredki bambino oraz garaż z fragmentem ulicy, mieszczący 6 aut. Na zdjęciu garaż z zabytkowym autem mojego męża :)
Piórniki i garaż są na rzepy, aby łatwo i szybko się chowały.