Czy można jeszcze powiedzieć, że to będzie post noworoczny?
Niewiele szyciowo się u mnie działo. Spodnie Szymka zaczęte - nieskończone, coś przekombinowałam i nie chce mi się pruć. Chyba czekam, aż same się naprawią:)
Jeszcze w grudniu uszyłam ulepszoną wersję lalki. Kolory miały być takie jak u lalki Zuzi. Miałam sprytny plan, żeby jej podmienić lalki, żeby nie chodziła z taką nie koniecznie udaną.
I co? Uszyłam. Gdy nie patrzyła podmieniłam. Zuzia popatrzyła, popatrzyła i porzuciła ją na rzecz samochodów.
No cóż. Lalka numer jeden wróciła na swoje miejsce i jest lalą ukochaną, do spania, na wycieczki i jest krzyk jeśli rano zostanie w łóżku.
Śmieszne to jest i takie urocze - taka miłość do zabawki.
Nowa lala tak się prezentuje. Dostała piękną spódniczkę. I nawet spódniczkę na zmianę.
Nowa tkanina na chusty.
Wyszły mi tylko dwie :( A taki ładny śnieżynkowy wzór.
Pozdrawiam serdecznie i sama sobie obiecuję poprawę w częstotliwości pisania:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusty. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 stycznia 2013
sobota, 20 października 2012
Łaty na spodnie
Nie wiem jak w takim tempie można przecierać kolana w jeansach.
No nie wiem jak to możliwe. Codziennie nowe przetarcia w nowych spodniach.
Powiedziałam dosyć i basta. Naprawiamy, cerujemy, zszywamy. Namotałam się ze statkiem pirackim, bo ciężko się szyje tak wysoko na dość wąskich dziecięcych nogawkach, ale jest.
Jak już skończyłam, zaczęłam mieć wątpliwości czy jednak warto było, bo zaraz i tak będą za małe te spodnie. No ale kto ma "piraty" na spodniach i rakietę kosmiczną. Jak mówi Szymek:Tata lubi samochody, a on lubi rakiety :)




A poniżej nowatorskie (tak mi się wydaje) rozwiązanie na szyję dziecka. Chustka zapinana na rzepa. Nawet mój Szymek, który ubierałby się pół dnia, gdyby mógł, potrafi sobie sam założyć taką chustkę.




No nie wiem jak to możliwe. Codziennie nowe przetarcia w nowych spodniach.
Powiedziałam dosyć i basta. Naprawiamy, cerujemy, zszywamy. Namotałam się ze statkiem pirackim, bo ciężko się szyje tak wysoko na dość wąskich dziecięcych nogawkach, ale jest.
Jak już skończyłam, zaczęłam mieć wątpliwości czy jednak warto było, bo zaraz i tak będą za małe te spodnie. No ale kto ma "piraty" na spodniach i rakietę kosmiczną. Jak mówi Szymek:Tata lubi samochody, a on lubi rakiety :)




A poniżej nowatorskie (tak mi się wydaje) rozwiązanie na szyję dziecka. Chustka zapinana na rzepa. Nawet mój Szymek, który ubierałby się pół dnia, gdyby mógł, potrafi sobie sam założyć taką chustkę.




Etykiety:
aplikacje,
chusty,
dla chlopaka
Subskrybuj:
Posty (Atom)








