środa, 6 lutego 2013

Nowe alladynki i wspomnień czar

Trafiły się Zuzi spodnie w jodełkę:) Elegancja Francja.

Kupiłam sobie fajne spodnie, przymierzyć już nie zdążyłam bo Zuzia, wchodziła wtedy w fazę "Ja chce juz stąd wyjść. NOW! I mówiąc NOW, mam na myśli TERAZ!" :)chyba każda z nas ten stan zna. Wiec złapałam spodnie licząc, że będą dobre.
Niestety przymiarki w różnych okolicznościach dnia nie pozostawiają nadziei.
Trzymanie ich na "lepsze" czasy nie miało sensu, bo tylko mnie irytowały, bo ciągle je mierzyłam. I nie było żadnej poprawy :(

Więc...
Postanowiłam je uszyć dla Zuzi, nawet nie chciało mi się kalkować wykroju z Burdy i posłużyłam się innymi spodniami.

I tak oto mi to wyszło. Spodnie są trochę za luźne i je ciutkę zwężę, żeby tylko przypadkiem się nie tarły po rajstopach.


Uszyłam luźne spodnie Szymkowi, typu alladynki. Jeszcze nie mierzone, więc nie wiem jak wyglądają w praktyce, ale chyba będzie dobrze.
Są z grubszej melanżowej dzianiny. Idealnie by pasowały ściągacze w nogawkach, ale mam wrażenie, że takie właśnie spodnie widziałam, że ktoś już szyje, więc na razie kombinuje jakoś inaczej.



Chwilę temu myłam kubek po jogurcie (segregujemy śmieci)i nagle mnie olśniło, że kiedyś już tak robiłam.
Że myłam kwadratowe, prążkowane pudełka po kefirach, robiłam z nich piramidkę, żeby na wiosnę posłużyły jako doniczki na sadzonki pomidorów:)
I tak od myśli do myśli, przypomniało mi się, że w moim dzieciństwie nie było jogurtów owocowych, tylko serek homogenizowany przykryty złotkiem:)Mleko w butelce, a potem w folii.
A pomidory jadłam idąc na grządkę z solniczka i siadając tak aby mieć w zasięgu jak najwięcej krzaczków:)

I nagle poczułam się straaasznie stara i że jak o tym myślę, to wydaje mi się, że to był zupełnie inny świat, wieeeki temu.


pozdrawiam serdecznie :)






4 komentarze:

aeljot pisze...

Oj i ja czasem myślę, że jak byłam mała to to wieki temu było ;) Zwłaszcza jak patrzę jak Ty na jedzenie dostępne w klepach czy zabawki jakimi teraz bawią się moje córy ;)

Spodnie eleganckie i modelka jaka zadowolona :)

Anonimowy pisze...

Thаnk you, I have just bееn searching for іnformation аbout this topіc for a lοng time and yours is the
best I've discovered so far. However, what about the bottom line? Are you sure concerning the supply?
Also visit my blog : GSA captcha solver

spod igły pisze...

Agnieszka, a pamiętasz, że kiedyś nie było hipermarketów, tylko co najwyżej supersam :)

A spodnie.. na razie Zuzia odkryła, że mają super poślizg na panelach i można się na nich wślizgiwać pod sofę:)

Bee pisze...

ze staroscia tez tak mam:/

swietne spodenki:)

Prześlij komentarz