Pierwsze chłodne dni już za nami.
Póki jeszcze słońce nas grzeje, powstały zimowe buty dla małej damy. Ta para jest dla półrocznej dziewczynki. Ocieplane grubym polarem, sztruks na zewnątrz. Małe stópki nie powinny zmarznąć :)
Pierwsze chłodne dni już za nami.
Póki jeszcze słońce nas grzeje, powstały zimowe buty dla małej damy. Ta para jest dla półrocznej dziewczynki. Ocieplane grubym polarem, sztruks na zewnątrz. Małe stópki nie powinny zmarznąć :)
Chodzimy wszyscy na zajęcia adaptacyjne do przedszkola. Mówiąc wszyscy mam na myśli siebie, przedszkolaka właściwego, czyli syna i przedprzedszkolaka, czyli córcię. Zuzia wisi mi w nosidle na brzuchu, Szymek wisi u nogi, ręki, gdzie się da.
Plus tego całego adaptowania jest taki, że oboje są padnięci i zaraz idą spać. No i wtedy relaks.
Podczas przedwczorajszego relaksu uszyłam Zuzi nową czapkę. Chodzi jak chłopak w śpiochach po bracie, to chociaż czapkę niech ma babksą :)
Postanowiłam podzielić się moimi pomysłami na szycie dla dzieci i przenieść się do blogowego świata. Szyję głównie dla dzieci, ale także według potrzeb.
Na zachodnich blogach natrafiłam na modę na refashion, czyli przeróbkami ubrań, często dorosłych na wersje dla dzieci:) Przeróbki i odzieżowy recykling wprowadzam w życie przy moich dzieciach, które potrzebują codziennie pełną szafę.



