Zuzia ma prawdziwy rampersik, czy to bardziej ogrodniczki? Zobaczcie same:)
Wykrój z internetu. Sama nie wiem co myśleć o rozmiarach. Użyłam wykróju na 1,5-2lata i jest na styk, szelki mogłyby być dłuższe. Hmm.. Dobrze, że to tylko próba sił.
W kroku są prawdziwe napy:) Z których jestem wyjątkowo dumna. Zamontowałam tylko trzy, mimo to poszło na to z 10 sztuk. Efektem dodatkowym jest wgniecenie stołu kuchennego i stłuczony palec męża, który czynnie się włączył w szycie- ktoś musiał podejść do tematu naukowo, przeczytać instrukcję, bo ja zabrałam się od razu za młotek.
Otóż z napami nie jest wcale tak prosto, ale efekt nadaje ogrodniczkom profesjonalnego wyglądu:)
Żeby poprawić sobie humor, potrzebowałam uszyć pewniaka, który raz dwa i będzie. Dotarła do mnie tkanina laminowana na śliniaki z kieszonkami na niechciane jedzenie. Patent sprawdzony przy Szymku i odtąd obecny przy każdym posiłku.
Podszewka jest z miętowej bawełny.
pozdrawiam serdecznie:)